Premiera albumu „Woman In Black” – Sasha Strunin

Bez nazwy

Słowiańska dusza, amerykański mentor, wielki talent i ciężka praca. Co z tego może wyniknąć? Nowa płyta Sashy Strunin, która  miała swoją premierę 14 października 2016 r. Materiał zaprezentowany na krążku „Woman In Black” z pewnością nas zaskoczy. To płyta dojrzała i osobista, pokazująca artystyczną podróż jaką niedawno przebyła wokalistka. Muzyka na nowej płycie narodziła się z fascynacji wokalistki dawnymi filmami, kinem noir i „starym” Hollywood. Zamiłowanie artystki do estetyki tamtych czasów zaszczepiła w niej babcia – aktorka teatralna  i rodzice – śpiewacy operowi. W rodzinnym domu wokalistki oglądało się klasyki, jak np. Casablanca  z Humphrey’em Bogartem i Ingrid Bergman. Sasha wychowywała się na deskach opery poznańskiej, gdzie śpiewali jej rodzice i tam też narodziła się jej wielka wrażliwość i trochę inne spojrzenie na świat. Zainspirowana takimi gwiazdami, jak Sarah Vaughn, Anita O’Day, Julie London czy Peggy Lee powoli i konsekwentnie budowała artystyczną głębię, aż wreszcie postanowiła się nią podzielić z innymi.